Sztuka ciekawostką życia

Galeria sztuki jest takim miejscem, które nie budzi w większości z nas entuzjazmu i nawet, jeśli w drodze do pracy czy szkoły codziennie ją mijamy, niespecjalnie przykuwa naszą uwagę, gdyż kojarzy się nam z ponurymi portretami Ludwika XVI czy bezręką Venus z Milo,

którą od wieków zachwycają się krytycy, a nam, w dobie mody na szczupłą sylwetkę, trudno dojrzeć w niej piękność.

Sztuka w różnych wymiarach towarzyszy nam od początku ludzkości i jest wyrazem pewnych emocji, które autor chciał przekazać. Dzisiaj to wyrażanie emocji przeniosło się na wiele płaszczyzn życia, zupełnie codziennych czynności i zdarzeń, a my nie mamy pojęcia o tym, że wszystkie z nich można by równie dobrze podpiąć pod dzieła galerii sztuki.

Idąc przez miasto do szkoły czy pracy mijamy wielkie blokowisko utworzone za panowania Edwarda Gierka – charakterystyczne, kiepskiej jakości budownictwo, które miało zapewnić godny byt dzisiejszym kilkudziesięciolatkom i jest symbolem tamtych czasów. W wymiarze sztuki, jest swego rodzaju stylem, tak samo rozpoznawalnym jak gotycki czy romański kościół. Naturalnie, zrozumiałe jest, że nie przyszłoby nam do głowy myśleć o tym odrapanym bloku w taki sposób – idąc do pracy, nasze umysły są zajęte czymś innym.

Zostawiając za sobą blok, przechodzimy obok witryn sklepowych, w których widnieją nagie manekiny, przepasane jedynie w miejscu bioder i piersi szeroką taśmą z napisem „Sale”. Raczej nie zastanawiamy się nad tym, co autor tej „wystawy” chciał przekazać, a brak ubrań na kukłach kojarzy nam się z lenistwem i brakiem kreatywności personelu, który nie ma pomysłu na ubiór. Ten sposób myślenia to pierwsze dno, drugie jest znacznie głębsze, które mówi, że ceny w tym sklepie są gołe, tak jak manekiny, przez co większość asortymentu została już sprzedana i to już ostatnia chwila na korzystny zakup z wyprzedaży. Manekin oklejony taśmą w roli wyrażającej przekaz rzeźby, zupełnie jak w galerii sztuki? A dlaczego nie?

Idziemy dalej, mijamy skrzyżowanie, a następnie wielki billboard, reklamujący najnowszy aparat fotograficzny. Projekt billboardu, jego kolory i umiejscowienie konkretnych elementów było bardzo dokładne przemyślane, w taki sposób, by zwrócić uwagę przechodniów, by zauważyli imponująco wyglądający produkt w niezwykle niskiej cenie, który może wzbudzić na tyle silne emocje, że skusi przechodzących obok ludzi do przyjścia do sklepu, będąc wiedzionymi pozytywnym wrażeniem otrzymania dobrego towaru za małe pieniądze. Czy obrazy w galerii sztuki, nie wywołują podobnych emocji?

Przykłady „dzieł” lub dzieł sztuki codziennego życia, można by mnożyć bez końca, wystarczy trochę się rozejrzeć, by dostrzec elementy, u których podstaw leży malarstwo, rzeźbiarstwo czy style budownictwa znane od wieków jako dziedziny artystyczne. Myślenie o rzeczach codziennego użytku z innej perspektywy pobudza wyobraźnię i wyostrza wrażliwość na to, co nam się podoba, a co wzbudza negatywne emocje, a to pierwszy krok ku przygotowaniu samego siebie na wizytę w galerii sztuki, obok której codziennie przechodzimy.