Dyski twarde

Od czasów wejścia komputerów PC na polski rynek minęły dwie dekady. Wtedy pojemność dysków twardych nie przekraczała kilku gigabajtów. Wiele się przez te lata zmieniło. Gry, filmy jakości DVD czy Blu-Ray (w tym wielosezonowe seriale), kopie zapasowe dysków systemowych, kolekcje zdjęć i plików muzycznych potrafią zajmować kilkadziesiąt gigabajtów. Efektem tego stanu rzeczy jest niesłabnąca popularność zewnętrznych dysków twardych. Przed zakupem własnego „twardziela” należy jednak zadać sobie pytanie, do czego będzie on służyć.

 

Więcej miejsca!

Jeśli kupujemy dysk jedynie w celu powiększenia dostępnej przestrzeni składowej, głównym parametrem, na który będziemy patrzyć, będzie jego pojemność. Oczywiście w wyborze ograniczeniem będzie cena. Ale nie tylko. Pamiętać należy o jak najlepszym dopasowaniu interfejsu dysku do posiadanego komputera. Warto postawić tu na standard USB 3.0, dziesięciokrotnie szybszy od swego poprzednika, ewentualnie eSata. Innymi ważnymi cechami, oprócz wydajności, powinna być cichość i płynność dysku, ale także – zależnie od potrzeb – dodatkowe usprawnienia jak: szyfrowanie danych „w locie” (najlepiej co najmniej 128 bitowy standard AES) czy narzędzia do tworzenia kopii bezpieczeństwa. Jeśli chodzi o dostępne na rynku najpopularniejsze wielkości, dobrą opcją w naszym wypadku będzie dysk 3,5 calowy. Jest tani, szybki i oferuje dużą pojemność.

 

Dla tych, co cenią mobilność

Drugą ważną, jeśli nie najważniejszą właściwością zewnętrznego dysku twardego, jest jego mobilność. Wówczas spełnia on rolę medium wymiany plików między różnymi komputerami, przez to musimy brać pod uwagę obsługę wielu złączy. Oprócz głównego USB, także warto pomyśleć o interfejsach FireWire czy LAN. Ergonomia użytkowania każe zwrócić uwagę na wielkość i wagę urządzenia. Konieczność stosowania dodatkowego zasilania jest tu istotną niedogodnością i to nie tylko ze względu na zwiększenie wagi czy objętości noszonego balastu. Jak to w życiu, każda ruchoma część może się zawieruszyć, a złącza we wszelkich urządzeniach elektronicznych mają złośliwą tendencję to awaryjności. W tym wypadku im mniej kabli, tym lepiej. Mobilność dysków generuje jeszcze inną nieprzyjemną ich cechę: „skłonność do upadków”. Dlatego dobrym pomysłem jest zainwestowanie w dysk z ochronną obudową lub też system antywstrząsowy. Jeśli brać pod uwagę wielkość dysków, to dla rozwiązań mobilnych 2,5 calowy będzie najlepszą opcją. Mniejszy, lżejszy i nie wymaga dodatkowego zasilania. Natomiast jeśli dysponujemy grubszym portfelem, to możemy pomyśleć o kupnie dysku SSD. Dysk taki nie ma ruchomych części, więc jego awaryjność jest o wiele mniejsza. Dodatkowo jest szybszy, cichszy i nie wymaga defragmentacji.  Mankamentami są mniejsza pojemność i krótsza trwałość.

Niezależnie jednak od tego, jaki cel przyświeca kupnie zewnętrznego dysku, zawsze warto poczytać w internecie opinie użytkowników, rzucić okiem na wyniki testów publikowane przez specjalistyczne serwisy, a także przyjrzeć się dokładnie okresowi gwarancji danego produktu. Wiadomo, przezorny zawsze ubezpieczony.